Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 27 września 2010

Monotonia .


Boli mnie głowa.. rzygam monotonią . Nie chcę znów zamulać , nie chcę być tak traktowana. Ale to czego ja chcę, nikogo nie obchodzi . A co będzie za 5 , 10 lat ? Dalej nie będę miała swojego zdania ? Ostatnio widziałam, mężczyznę , który miał spokojnie 30 na karku, a dostał po głowie od swojej mamy . Moje życie, też tak będzie wyglądać ? Potrzebuję jakiś środków , potrzebuję aparatu . Chcę przekazywać samą siebie poprzez zdjęcia . Poprzez światło . Czy mogę mieć cień nadziei , że coś się zmieni ? Staram się żyć w pośpiechu , aby rozkruszyć nudę panującą wokół mnie , lub podnieść brzemię bólu .

'
Możesz na chwile tu przestać, czuć, zniknąć w tyle,
Ale siebie nie oszukasz, nawet myśląc na siłę. '

niedziela, 26 września 2010


Czasem jest tak , że nie mam na nic sił .
Zawsze jestem ta najgorsza , najgłupsza .
Oglądałam dzisiaj mój stary pamiętnik , nadgryziony kęsem czasu.
I wszystkie smutki , boleści wróciły.
Często , uśmiecham się , ale ukrywam to co czuję .
Czuję się,tak jakbym nie była potrzebna moim rodzicom .
Zawsze liczy się tylko mój młodszy brat - pupilek .
A ja nie chcę czuć się gorsza .
Może , gdybym nie była sama.. łatwiej by mi było ;)


' Ból można rozpraszać i uśmierzać przez łzy '

piątek, 24 września 2010

Fotografia .


Nieraz próbuję tego dociec, jestem czy nie jestem. Tylko, że sam dla siebie człowiek nie jest świadectwem. Musi zawsze ktoś drugi poświadczyć. Sam dla siebie człowiek jest zbyt wyrozumiały. Jak może, tak się broni przed sobą. Kluczy, wymija się, omija, aby nie dalej, nie głębiej, nie tam, gdzie coś ukrywa. Sam przed sobą każdy chciałby wyjść jak na ślubnej fotografii.

Zaczynam nowe życie ...

poniedziałek, 6 września 2010

Wróciłam.




Ciesze się, ze mogę znów pisać tu swoje głębsze mysli, postanowienia. Swoje małe grzeszki .
Czasem zastanawiam się jak moim życiem steruje duża obca siła. Mogę dalej spełniać się w fotografii. Mogę wyrażać swoje myli, uczucia , emocje. Mogę pozostać sobą. Nie muszę niczego udawać. To moje JA . Mówią że jestem usposobieniem dwóch osób. Miła, przyjazna, ciepła, sympatyczna , i zimna, zamknięta w sobie, strachliwa i naiwna. Możliwe. Niektórzy ludzie nie znają drugiego człowieka a juz wyrażają o nim opinię. Rozpowiadają na prawo i lewo istne rzeczy, które niby są prawdą, a później cieszą się z ich nieszczęscia , i samotności. Po co rodza się tacy ludzie? Aby sprawiać innym ból? Bez sensu . . .